Archive for June, 2011

Szum w instalacji c.o.

Przez lata mieliśmy ogrzewanie grawitacyjne. W tym roku prze­prowadziliśmy modernizację pole­gającą na zainstalowaniu pompy i zamknięciu obiegu grzewczego. Jest znacznie cieplej, ale w grzejni­kach i rurach nieustannie słychać szum wody. Jak temu zaradzić?

 

Szum w instalacji c.o. spowodowany jest dużą prędkością wody w przewodach. Zainstalował Pan pompę przewymiarowaną. Jeżeli ma ona możliwość regulacji obrotów na­leży je zmniejszyć. Jeżeli nie, to można za pompą założyć kryzę lub wy­konać obejście, (łącząc przewód przed i za pompą), z zaworem regulu­jącym strumień wody powracającej przed pompę.

Nie są to jednak naj­lepsze rozwiązania. Można je porów­nać do ciężarówki jadącej na pełnym gazie z włączonymi hamulcami, by nie pędziła za szybko. Dlatego też lepiej kupić mniejszą pompę najlepiej z regulacją prędkości ob­rotów.

Jakie wykładziny na podłogę z ogrzewaniem elektrycznym?

Postawiliśmy dom i jesteśmy na etapie jego wykańczania. Założyli­śmy elektryczne ogrzewanie podło­gowe pod posadzkę z terakoty. Czy na taką podłogę można kłaść tylko specjalne dywany i wykładziny?

 

Wykładziny przysto­sowane do elektrycznego ogrzewania podłogowego muszą być oznaczone specjalnym znakiem. Pochodzą z importu, bo w Polsce jeszcze się takich nie produkuje. Jeżeli nie znaj­dzie Pan wykładzin oznakowanych jak wyżej , radzimy kupić krajo­we, jak najcieńsze i nie podkle­jone żadnym tworzywem. Całkowita grubość wykładziny lub dywanu tj. podkładu i runa nie może przekraczać 5-6 mm.

Nie wolno stosować dywanów na podłożu z gąbki lub gumowanym. Opór cieplny podkładu grzewczego wraz z posadzką nie powinien przekra­czać wartości 0,15 m2 K/W. W żad­nym wypadku nie można stosować grubych i puszystych wykładzin lub dywanów – elektryczne kable grzejne mogą ulec przepaleniu.

Farby strukturalne

Słyszałem, że farby strukturalne położone na nierówne ściany ma­skują ich nierówności. Na jakie podłoże można je stosować.

 

strukturalne można nakładać na tynki, beton, płyty gipsowe oraz płyty drewno­ pochodne. Istotne jest, aby pod­łoże było czyste – odtłuszczone i odkurzone oraz dostatecznie mocne. Pylące i nasiąkliwe pod­łoża należy zagruntować odpo­wiednim preparatem, zalecanym przez producenta farby (często producenci mają w swojej ofercie również środki gruntujące).

Wzór zależy od narzędzia, jakim nakłada się farbę. Drobne i deli­katne wzory uzyskuje się, nano­sząc cienką warstwę farby wał­kiem z gąbki lub sztucznego fu­tra. Grubsze faktury powstaną po nakładaniu farby pacą plastikową i kształtowaniu jej specjalnym wałkiem lub pędzlem ławkowcem.

Nowy strych

Chcę, w budowanym przeze mnie domu, zagospodarować strych i jedno duże, niefunkcjonalne po­mieszczenie podzielić na dwa nie­zależne pokoje dla dzieci. W tym celu muszę podnieść ściankę kolan­kową o dwie lub trzy cegły. Czy jest to na tyle poważnym odstęp­stwem od projektu, że muszę zała­twić formalną zgodę urzędu?

 

Zgodnie z nowym prawem budowlanym zatwierdzeniu podlega między innymi projekt architektoniczno-konstrukcyjny budynku. Każda zmiana – położenia budynku, gabarytów obiektu, jego konstrukcji oraz funkcji musi być opracowana przez osobę uprawnioną i podlega ponownemu zatwierdzeniu.

Podniesienie ścianki kolankowej w Pana domu spowoduje zmianę gabarytów obiektu, funkcji użytkowej części pomieszczeń oraz może wpłynąć na zmianę niektórych elementów konstrukcyjnych (ściany, fundamenty, strop).

Kasetony na sufit

Planuję remont mieszkania. Sufity mają drobne nierówności i w kilku miejscach pęknięcia, których nie maskuje farba. Chcę nakleić na su­fit kasetony styropianowe. Czy wszystko jedno, jakie kupię i jaką farbą je pomaluję?

 

W sklepach dostęp­nych jest kilkanaście wzorów ka­setonów sufitowych o wymiarach 50 x 50 cm i grubości kilku do kilkunastu milimetrów. Bardzo łatwo przykleić je samodzielnie. Oprócz zamaskowania nierówności i pęknięć można nimi nieco wyci­szyć pomieszczenie.

Kasetony maluje się farbami wodnymi – emulsyjnymi lub akrylowymi. Droższym rozwiązaniem, choć nie wymagają­cym malowania, są kasetony folio­wane – pokryte cienkim laminatem imitującym drewno.

Płyta czy fundament?

W przyszłym roku zamierzam zbu­dować mały dom. Będzie niepodpiwniczony. Część prac przy funda­mentach zamierzam wykonywać sam. Co jest tańsze: płyta pod całym domem czy tradycyjny fundament?

 

Płyta, której wyko­nanie wymaga znacznie mniejszych wykopów niż tradycyjna ława fun­damentowa, w polskich warunkach wcale nie jest tania. Przed jej betonowaniem, po zdjęciu humusu, powinno się ułożyć warstwami żwir o zróżnicowanej granulacji, od dużej do małej, odpowiednio go zagęszczając. Grubość podkładu żwirowego powinna wynosić co naj­mniej 50 cm (chroni on płytę przed skutkami wysadzin mrozo­wych) . Podkład taki nie będzie tani, ponieważ żwir u nas jest stosunkowo drogi.

Zastąpienie żwiru gruntem z wykopu lub piaskiem jest możliwe, ale wtedy fundament wymaga odpowiedniego ocieplenia, aby nie dochodziło do zamarzania gruntu nad płytą, co z kolei mogłoby powodować jej pę­kanie. Z tych powodów decyzja o stosowaniu płyty wymaga dokład­nej analizy technicznej i ekono­micznej ; należy przy tym pamiętać, że mamy w tym względzie jeszcze skromne doświadczenia.

Drewniane elementy z kawałków

Jeden z producentów krajowych oferuje drewniane elementy kon­strukcyjne stosowane do budowy w technologii szkieletu drewniane­go, klejone na długości z kilku krótszych odcinków. Czy jakość tak przygotowanego materiału nie jest gorsza od elementów wykonanych z jednego kawałka?

 

Przede wszystkim na­leży sprawdzić, czy technologia łączenia elementów ma, wydawany przez Instytut Techniki Budowla­nej, atest dopuszczenia do stoso­wania w budownictwie na terenie Polski. W ateście tym powinny być określone warunki oraz ogranicze­nia stosowania – np. rodzaj stoso­wanego kleju, minimalne długości elementów łączonych oraz maksy­malne długości elementów kon­strukcyjnych, przekrój poprzecz­ny, wartość oraz charakter dopusz­czalnych obciążeń.

Ponieważ do produkcji elementów klejonych stosuje się drewno dobrej jakości, odpowiednio wysuszone i przygoto­wane, wytrzymałość ich jest wyższa niż wykonanych z litego drewna.

Dojazd do działek budowlanych

Dla miejscowości, w której miesz­kam, opracowano i zatwierdzono nowy plan zagospodarowania przestrzennego. Ziemię rolniczą podzielono na działki budowlane i wytyczono na planie nowe drogi i ulice. Właściciele nowo powsta­łych działek budowlanych wystę­pują o pozwolenia na budowę. Tymczasem część z zaplanowa­nych dróg istnieje, jak dotąd, tylko na papierze. Właściciele terenów, przez które te drogi przeprowa­dzono, nie zgadzają się – z róż­nych powodów – na oddanie swej ziemi. Między innymi nie chcą od­dać jej za darmo lub poniżej war­tości rynkowej. Władze lokalne nie są skłonne płacić lub dokonywać zamiany na inny teren. Oporni właściciele są „karani” odmową podziału ich działek. Do mojej posesji i do pięciu nowo utworzonych działek budowlanych ulokowanych na jej zapleczu pro­wadzi tylko jeden dojazd. Jest to dróżka o szerokości czterech me­trów. Wydzielono ją w przeszłości z mojego terenu.

W nowym planie dróżkę poszerzo­no na papierze do szerokości 10 m, odcinając mojemu sąsiadowi pas ziemi o powierzchni około 600 m2. Sąsiad byłby skłonny przekazać ziemię wg cen rynkowych łub przyjąć w zamian inny grunt. Sam nie jest zainteresowany poszerze­niem drogi, ponieważ nie planuje dzielenia swojego terenu. Czy lokalne władze mogą wyda­wać zezwolenia na budowę bez uprzedniego prawnego uregulo­wania sprawy dróg dojazdowych do nowo utworzonych działek oraz bez faktycznego wybudowa­nia drogi?

Jaką minimalną szerokość powin­na mieć droga dojazdowa do sied­miu, lub więcej, posesji jednoro­dzinnych?

 

Władze lokalne nie mogą wydawać pozwolenia na budo­wę bez uregulowania sprawy dróg dojazdowych do nowo utworzonych działek. Przed wydaniem tej de­cyzji należy zapewnić działce budowlanej, na której będzie wznoszony budynek, drogę dojaz­dową. Nie można mówić o wykonaniu tego obowiązku bez możliwości dysponowania przedmiotową dział­ką. A z taką sytuacją mamy do czy­nienia w przedstawionym stanie prawnym. Nie można dysponować nieruchomością, której nie jest się właścicielem. Aby zmienić stan prawny działki Pana sąsia­da, możliwe są dwa wyjścia.

Po pierwsze – wywłaszczenie nie­ruchomości , które reguluje usta­wa z dnia 29 kwietnia 1985 r. o gospodarce gruntami i wywłasz­czaniu nieruchomości w przepi­sach art. 46 do 75. Pomijając to, czy przesłanki wywłaszczenia w tym wypadku byłyby spełnione, należy zwrócić uwagę na art. 56 ust. 1, który stwierdza, że od­szkodowanie powinno odpowiadać wartości wywłaszczonej nierucho­mości, a więc wartości rynkowej.

Po drugie – w art. 36 ust. 1 usta­wy z dnia 7 lipca 1994 r. o zago­spodarowaniu przestrzennym stwierdzono, że jeśli korzysta­nie z nieruchomości lub jej czę­ści w dotychczasowy sposób albo zgodny z dotychczasowym przezna­czeniem stało się niemożliwe bądź istotnie ograniczone – na skutek uchwalenia miejscowego planu zagospodarowania prze­strzennego lub jego zmiany – wła­ściciel lub użytkownik wieczysty nieruchomości może zażądać od gminy:

♦     odszkodowania za poniesioną rzeczywistą szkodę, albo

♦    wykupienia nieruchomości lub jej części, albo

♦     zamiany nieruchomości na inną.

Wniosek powinien zostać rozpa­trzony przez gminę w ciągu 6 mie­sięcy od dnia złożenia, chyba że strony postanowią inaczej (art. 36 ust. 12) . Spory w tej sprawie rozstrzygają sądy powszechne (art. 36 ust. 13). Kto i według jakich zasad może ustalać war­tość nieruchomości, określono w przepisach o gospodarce grun­tami i wywłaszczeniu nieruchomo­ści dotyczących wyceny zbywanych nieruchomości państwowych (art. 36 ust. 14). Odszkodowanie po­winno być zatem ustalone według cen rynkowych.

Należy jeszcze zwrócić uwagę, że w związku ze zmianą planu zago­spodarowania przestrzennego są­siednia nieruchomość na pewno straciła na wartości. Potwier­dzeniem tego jest art. 35 ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych, który zobowiązuje właściwe organy państwowe do od­mowy wydania pozwoleń na budowę w pasie terenu przewidzianym w planie miejscowym pod przyszłą budowę lub modernizację dróg. Zgodnie z § 14 ust. 1 rozporzą­dzenia ministra gospodarki prze­strzennej i budownictwa z dnia 14 grudnia 1994 r. w sprawie warun­ków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytu­owanie do działki budowlanej oraz do budynku i urządzeń z nim związanych należy zapewnić doj­ście i dojazd od drogi publicz­nej, odpowiednie do przeznacze­nia i sposobu jego użytkowania oraz wymagań ochrony przeciwpo­żarowej, określonych w przepi­sach szczególnych. Szerokość jezdni nie może być mniejsza niż 3 m. W zespole budynków jednoro­dzinnych dopuszcza się zastoso­wanie dojścia i dojazdu do dzia­łek budowlanych w postaci ciągu pieszo-jezdnego o szerokości nie mniejszej niż 5 m ( 14 ust. 2 roz­porządzenia) .

Nigdzie w przepisach prawnych dotyczących procesu budowlanego nie jest napisane wprost, że dro­ga dojazdowa musi koniecznie zo­stać zrealizowana przed rozpo­częciem robót na podstawie po­zwolenia na budowę. Istniejąca droga dojazdowa co prawda nie od­powiada normom określonym w roz­porządzeniu oraz planom zagospo­darowania przestrzennego, ale nie zmienia to faktu, że drogą tą można np. dowozić materiały bu­dowlane. W tej konkretnej spra­wie pozwolenie na budowę powinno jednak zostać wydane dopiero po uregulowaniu sprawy własności terenu przeznaczonego pod budowę drogi.

Zarówno Pan, jak i Pański sąsiad jesteście stronami postępowania administracyjnego, w którym wy­daje się pozwolenia na budowę w Waszym sąsiedztwie. Możecie składać wnioski dotyczące tego postępowania, a także wnieść od­wołanie od decyzji o pozwoleniu na budowę. Jeśli organ admini­stracji rozpatrujący odwołanie nie wyda satysfakcjonującej Pa­nów decyzji, można wnieść skargę do Naczelnego Sądu Administra­cyjnego. Jeżeli budowa nie jest wznoszona zgodnie z pozwoleniem na budowę, można poinformować o tym fakcie organ administra­cji. Strona postępowania admini­stracyjnego może żądać dostępu do akt.

Zielony nawóz jako element dekoracyjny

Wprowadziliśmy się tej wiosny do nowego domu. Chcielibyśmy stworzyć wokół niego choćby na­miastkę ogrodu. Jednak prace bu­dowlane nie są jeszcze zakończo­ne, a teren przyszłego ogrodu – nie uporządkowany, pełen sto­sów cegieł i kamieni. W dodatku ziemia jest tutaj raczej słaba. Od czego rozpocząć prace?

 

Proponowałabym oczyścić i wyrównać tę część terenu, którą planujecie Państwo przeznaczyć na ogród, zwłaszcza przy wejściu i w miejscach, które widać z okien. Większe fragmenty można obsiać zielonym nawozem, na przykład facelią, łubinem żółtym, owsem, traktowanymi tutaj jako element dekoracyjny. Początkowo stworzą one zielone kobierce, które zmienią barwę – w czasie kwitnienia roślin – na żółtą, fio­letową i zieloną. Akcentem ożywiającym może być smuga wysianych nagietków lub wysad­zonych aksamitek.

Sterty cegieł, desek czy kamieni warto osłonić kępą słoneczników , nasturcji lub kosmosu Ten ostatni może stanowić również rodzaj jednorocznego żywopłotu. Kosmos, nagietki i aksamitki oczyszczą glebę znicieni, a wszystkie proponowane rośliny dostarczą dużej ilości zielonej masy na kompost. Jako popi on po owsie i facelii można wysiać (po piętnastym sierpnia) wykę ozimą, która świetnie uzupełni w glebie miejscowe niedobory azotu.

Kłopoty z trawami rabatowymi

Kilka lat temu posadziłem na działce trawę rabatową – kostrze­wę ametystową. Na początku wy­glądała pięknie, tworząc zielone kępy. Jednak teraz mam z nią kło­pot, gdyż bardzo silnie się rozro­sła, przechodząc na sąsiednie raba­ty. Jak nad nią zapanować?

 

Wiele traw rabatowych, między innymi wiele gatunków ko­strzew (w tym i kostrzewa ametystowa -na zdjęciu), wiechlin, wydmuszyc i mietlic, a także mozgi, kupkówka i manna, wytwarza podziemne rozło­gi. Ze znajdujących się na nich pą­ków wyrastają coraz to nowe ulistnione pędy nadziemne, które z kolei wykształcają rozłogi i nowe pędy. W ten sposób trawy te opanowują co­raz większe przestrzenie.

Niekiedy jednak rozrastają się tak silnie, że przechodzą na sąsiednie rabaty, co może być bardzo kłopotliwe. Można wówczas próbować ograniczyć ich ekspansywność poprzez stosowanie pionowych ekranów zakopywanych w ziemi na głębokość 10-15 cm. Naj­prościej użyć w tym celu pasów z folii polietylenowej, papy bitu­micznej lub blachy cynkowej. Można też zastosować specjalne, faliste taśmy z tworzyw sztucznych dostępne w sklepach ogrodniczych.